rozewiePolskie wybrzeże, mimo że nie można mu pod wieloma względami odmówić urody i piękna, jest raczej dość monotonne i krajobrazowo niezbyt efektowne. I nie piszę tego, mając przed oczami brzegi Dalmacji, czy klify Sardynii – również nad Bałtykiem znaleźć można miejsca pod względem krajobrazu dużo efektowniejsze – Rugię czy fińskie szkiery. Jednak wcale nie oznacza to, że południowy brzeg Bałtyku jest nudny – co to, to nie! W kilku miejscach jest nawet zaskakująco ciekawy, zważywszy na fakt, że prezentuje się niebyt okazale. Bez wątpienia do takich miejsc należą okolice przylądka Rozewie – tego najbardziej na północ w morze rzuconego skrawka Polski. Strome klify, ciągnące się u ich stóp wąskie, ale malownicze plaże, głębokie jary rozcinające morenową kępę, skrawki niezagospodarowanego jeszcze (i oby jak najdłużej) brzegu, widoki sięgające daleko w głąb morza, z licznymi statkami przecinającymi linię horyzontu, a do tego wiele miejsc ciekawych historycznie i przyrodniczo – oto krótki przegląd tego, czego można się spodziewać nawet w czasie kilkugodzinnego spaceru. Zapraszam więc na krótką wycieczkę po jednym z najciekawszych zakątków naszego Wybrzeża.

czytaj dalej…