W Dobrym Kierunku

zapiski z podróży bliskich i dalszych

Wpisy w kategorii: Austria

NassfeldKaryntia, najbardziej południowa część Austrii, pełna słońca i malowniczych gór, z roku na rok zdobywa sobie coraz większe uznanie wśród polskich narciarzy. Łączy typowo austriacki perfekcjonizm w podejściu do obsługi klienta i przygotowania stoków, z klimatem południowych Alp, słońcem i kulturową mieszanką pogranicza austriacko-włosko-słoweńskiego. Największym ośrodkiem w tej części Austrii jest Nassfeld-Hermagor, zaliczane do czołowej dziesiątki stacji narciarskich tego kraju. Ośrodek leży na stokach czterech gór, a łączna długość tras przekracza 110 km. Na tle wielkich stacji Tyrolu (nie mówiąc już o Francji), nie jest to może wielkość zbytnio imponująca, ale pod względem zróżnicowania, przygotowania tras i niesamowitej malowniczości, jest to bez wątpienia ścisła czołówka stacji austriackich. Niewiele jest miejsc, gdzie wysokie, skaliste szczyty można podziwiać praktycznie „na wyciągnięcie ręki”. Zapraszam do krótkiej narciarskiej wyprawy po tym malowniczym miejscu, okraszonej jak zwykle dużą ilością zdjęć.

czytaj dalej…

 

Na początku wygląda to jak podróż w kabinie metra, wąski, wybetonowany tunel wydaje się nie mieć końca, gdy nagle, za zakrętem wagonik wyjeżdża spod ziemi, przekracza bystrą i błękitną od lodowcowej wody rzekę, po czym znów chowa się pod ziemią. Tory staję się stromsze i po kilkunastu minutach czeka nas przesiadka do wygodnej gondoli. Kiedy bezszelestnie odbija od peronu i coraz szybciej nabiera wysokości, mknąc ponad czubkami smreków, za plecami otwiera się coraz szersza panorama, a zza kolejnych grzbietów, wyłaniają się coraz to nowe, poszarpane granie. Ostatni odcinek kolejka pokonuje bez żadnej podpory, sunąc wzdłuż wapiennych ścian, pociętych rysami i żlebami, spod których niczym ogromne wachlarze osypują się kształtne stożki piargów. Jest coraz chłodniej i przestrzenniej, i z każdą minutą jakby coraz więcej nieba wokoło. Nie zmienia się tylko jedno –w dole ciągle, niczym na wielkiej mapie, widać wyraźnie siatkę ulic rozpiętą pomiędzy czerwonymi dachami domów i wież licznych kościołów. To Innsbruck – prawdziwa „Stolica Alp”.

czytaj dalej…


  • RSS
  • Facebook
  • YouTube