W Dobrym Kierunku

zapiski z podróży bliskich i dalszych

Wpisy w kategorii: Węgry

gory_bukoweZanim drzewa zapełnią się liśćmi, szczelnie zasłaniając co piękniejsze szczegóły rzeźby, zanim gorące tchnienie Alföldu skutecznie uprzykrzy życie wędrowcom, zanim na szlakach zaroi się od turystów, a cierpki zapach gotowanego gulaszu rozniesie po wszystkich polanach – wtedy właśnie, wiosną, Góry Bukowe są najpiękniejsze. Zadziwiająco wysokie ja na tę część Europy (w końcu zawsze uczyli, że Węgry to płaski kraj), pełne skał, pięknych grot i zapomnianych uroczysk, ze swoimi kolorowymi kobiercami przebiśniegów, żywców i kokoryczek, z aksamitnymi kwiatami ciemierników, w końcu też pełne ciekawych zabytków na obrzeżach, są Góry Bukowe najczęściej oglądane tylko z poziomu murów zamkowych egerskiej twierdzy, tudzież podziwiane na tyle, na ile wystają ponad taflę termalnych basenów. Polscy turyści rzadko zapuszczają się w ten masyw, najczęściej nieświadomi piękna ukrytego za szczelną kurtyną skraju lasu. Najwyższy czas przerwać ten nie do końca dobry nawyk… czytaj dalej…

Kiedy z murów ponurej twierdzy patrzy się na te wszystkie małe domki, obowiązkowo kryte czerwoną dachówką, na pnące się w niebo wieże kościołów i cerkwi, pomiędzy którymi sterczy, niczym groźny palec boży, samotny minaret, trudno uwierzyć, że jesteśmy niecałe 150 kilometrów od granicy Polski. Na północy wzrok opiera się o strome kopce gór, a tuż za miastem ciągną się rzędami rozległe winnice, przypominające krajobrazy znane raczej znad Morza Śródziemnego. Niebo też jakby bardziej niebieskie, a pod palącymi promieniami wiosennego słońca, krajobraz cały drga, tworząc barwny, ruchomy miraż, rozmywający granicę miedzy realnym a wyobrażonym. Gdyby ktoś przeniósł mnie nagle w to miejsce, prędzej stwierdziłbym, że jestem gdzieś na łagodnym przedgórzu Starej Płaniny, a nie na południowych stokach Karpat. Taki właśnie jest Eger – jedno z najbardziej fascynujących miast na Węgrzech.

czytaj dalej…


  • RSS
  • Facebook
  • YouTube