Tajemnicze poniemieckie budowle zagubione wśród malowniczych wzniesień Pogórza Strzyżowskiego, od dawna wzbudzały zainteresowanie, nie tylko miejscowych historyków i miłośników fortyfikacji. Jednak dopiero od niedawna można je zwiedzać. Nie są ani jedynymi budowlami tego typu w Polsce, ani nawet największymi, a ich położenie w terenie dość gęsto zamieszkanym budzi wielkie zdziwienie. A jednak ten stosunkowo niewielki kompleks schronowy, który przez krótki czas pełnił funkcję kwatery Hitlera, zapisał się w historii jako miejsce spotkania Führera z Mussolinim, tuż po agresji na Związek Sowiecki, a po wojnie był przewidziany jako miejsce ukrycia dokumentów, depozytów i środków płatniczych w razie konfliktu nuklearnego. Zapraszam do bliższego poznania schronów w Strzyżowie i Stępinie – Głównej Kwatery Południowej Führera.

Tym razem odwiedzimy jedne z najbardziej tajemniczych i działających na wyobraźnię budowli na Podkarapciu. Miejsce, gdzie „działa się” wielka historia. Życząc przyjemnej lektury, zapraszam do śledzenia kolejnych wpisów na Facebooku.

Wjazd do Strzyżowa od strony wschodniej jest dość charakterystyczny – najpierw szosa przekracza tory kolejowe w Żarnowej, potem przerzuca się mostem przez Wisłok i zaraz za nim pnie stromo do góry, na grzbiet z którego odsłania się piękny widok na położone w dolinie miasto. Zdecydowana większość kierowców nie zdaje sobie nawet sprawy, że we wnętrzu góry schowany jest betonowy tunel schronowy wraz z obiektami pomocniczymi. W odróżnieniu od innych tego typu budowli wzniesionych na terenie Polski w czasie II wojny światowej, schron w Strzyżowie ma charakter podziemny – został on przekopany pod Żarnowską Górą.

Najłatwiej odnaleźć go wędrując wzdłuż torów kolejowych – albo od strony mostu kolejowego w Żarnowej, albo idąc od stacji kolejowej w Strzyżowie – tunel bowiem przebija górę na wylot. Za mostem w Żarnowej (niedawno rozebranym w związku z modernizacją linii kolejowej z Jasła do Rzeszowa – to zresztą zupełnie inna „ciekawa” historia; most powstał w 1890 r. jako bardzo nowoczesny, stalowy obiekt, przetrwał I wojnę światową, potem obronili go partyzanci przed wysadzeniem przez Niemców, nie oparł się jednak technokratom z PKP – czy u nas naprawdę nie da się uszanować zabytków techniki?) odchodzi w prawo szerokim łukiem nasyp dawnego toru, który po chwili dochodzi do kamiennego portalu wlotowego tunelu zabezpieczonego dawniej pancernymi wrotami, a obecnie kratą. Od strony miasta z kolei, prowadzi oznakowany tabliczkami dojazd, również pod sam portal (zachodni) wylotowy tunelu, schowany w cienistym wykopie, wyglądającym na pierwszy rzut oka jak naturalny jar.

Zwiedzanie obiektu jest możliwe właśnie od strony miasta (informacje praktyczne – na końcu artykułu :-)). Najpierw wchodzi się do ogromnego przedsionka długości 11 m, (drugi, bliźniaczy, znajduje się przy drugim wejściu) w których znajdowały się pomieszczenia wartownicze. W samej ścianie szczytowej tunelu zwracają uwagę prostokątne otwory zamykane potężnymi, żelaznymi, dwuczęściowymi drzwiami, których elementy oryginalne zachowały się do dziś. Dalej ciągnie się już właściwy tunel – o długości 438 m (razem z przedsionkami) i przekroju kolistym średnicy 8,87m. Ściany boczne są betonowe, a w górnej części także żelbetowe, zabezpieczające przed atakiem lotniczym, tunel bowiem wkopany został w górę stosunkowo płytko. Sklepienia zostały obudowane cegłą klinkierową. Obecnie w czasie zwiedzania, cały obiekt jest dyskretnie oświetlony – robi to naprawdę ogromne wrażenie, a przy tym daje właściwe pojęcie o skali budowli.

Strzyżów i Stępina

W skład całego zespołu wchodziły także oprócz tunelu schrony zaplecza technologicznego, tunel instalacyjny, drewniany peron pomiędzy tunelem  a stacją kolejową, a także grobla o nieznanym przeznaczeniu. Dwa żelbetowe bloki schronów zaplecza znajdują się po południowej stronie schronu kolejowego. Do nich, z wnętrza tunelu został poprowadzony kanał łącznikowy o długości ok. 100 m, którego zwiedzanie jest kolejną atrakcją całego kompleksu – wąski, wilgotny kanał prowadzi do ponurych betonowych konstrukcji, z zachowanymi resztkami dawnego wyposażenia.

Cała budowla została zaprojektowana i zbudowana przez niemiecką firmę „Organisation Todt” w okresie pomiędzy wiosną 1940 r. i latem 1941 r. Standardowe zaplecze techniczne schronów posiadało agregaty prądotwórcze, kotłownie, filtry i wentylatory tłoczące podziemnymi kanałami do schronu kolejowego ogrzane i oczyszczone powietrze, a także studnie, hydrofornie oraz stacje uzdatniania wody. Każdy z obiektów posiadał też własną sieć wodno-kanalizacyjną. Bogate wyposażenie obiektów przestaje dziwić, jeśli pamięta się, że wchodził on w skład całego kompleksu schronowego Fűhrershauptguarier – „Anlage Sűd”, nazywanego w skrócie Południową Kwaterą Hitlera. Żeby zobaczyć główne budowle tego kompleksu militarnego trzeba udać się do oddalonej o kilkanaście kilometrów na zachód od Strzyżowa miejscowości Stępina.

strzyzow_mapa

Nie sądzę, by wybierając miejsce na swoją kwaterę dowodzenia Niemcy kierowali się jakimiś względami estetycznymi, ale trzeba powiedzieć wprost, że wybrali jeden z najbardziej malowniczych zakątków Pogórza Karpackiego, położoną u stóp malowniczych wzniesień Chełmu i Klonowej Góry. Dlaczego właśnie tutaj? Do końca trudno orzec, ale na taką lokalizację na pewno wpływ miała bliskość linii kolejowej, wspomniana wcześniej „malowniczość” – a tak naprawdę mozaika krajobrazowa pól, osad i lasów, ułatwiająca ukrycie budowli przed rozpoznaniem lotniczym, no i w końcu najważniejsze – bliskość do granic Związku Sowieckiego, która od 28 września 1939 r. biegła doliną Sanu odległą zaledwie o kilkadziesiąt kilometrów.

„Latem 1940 roku nad południowo-wschodnim regionem Generalnego Gubernatorstwa pojawiły się samoloty Luftwaffe. (…) Niedługo później na miejscu pojawiły się wojskowe posterunki, patrole z psami oraz wysokie ogrodzenia strzegące dostępu do rejonów budowy tajnych obiektów. Prace trwały dzień i noc. Po zmroku teren oświetlały lampy zasilane prądem wytwarzanym przez generatory. Do budowy, pod przymusem, zostali zatrudnieni m.in. okoliczni mieszkańcy posiadający furmanki. Pomagali w dowożeniu materiałów budowlanych. Jednak wolno im było podjeżdżać tylko do bramy strzegącej przejazdu na miejsce powstawania tajnego obiektu. Tutaj lejce przejmowały zaufane osoby z niemieckiej kadry” – pisze w swojej książce „Twierdza Hitlera. Wojenne tajemnice Strzyżowa i Stępiny” Bartosz Bącal.

Dla zamaskowania rzeczywistego przeznaczenia inwestycji, oficjalnie przedsięwzięcie zarejestrowano jako budowa jednego z zakładów dla berlińskiej firmy chemicznej „Askania – Werke”. Łącznie zatrudnionych było ok. 3-6 tysięcy ludzi. Budowę zakończono w lecie 1941 r. – w Stępinie i pobliskiej Cieszynie powstało kilkadziesiąt budynków, wieży strażniczych, bunkrów bojowych i strzelniczych. Oprócz głównych, żelbetowych konstrukcji, w skład zespołu wchodziło także kilka budynków drewnianych wraz z willą przeznaczoną dla dowódców najwyższej rangi. W pobliżu głównego bunkra znajdowało się trawiaste lądowisko dla samolotów, obecnie teren ten jest częściowo zabudowany.

Strzyżów i Stępina

Do dziś większość głównych obiektów zachowała się i to w stanie bardzo dobrym. Oczywiście największą uwagę przykuwa ogromny, długi na prawie 400 metrów, schron tunelowy dla pociągu, ciągnący się równolegle do rzeki, u stóp pokrytego lasem zbocza. Budowla jest w znacznej części naziemna, ze względu na znaczną długość, ułatwiającą trafienie bombą lotniczą, wyeliminowano prostolinijny narys całej budowli, dlatego schron ma w rzucie poziomym kształt wycinka łuku (podobną konstrukcję schronów zastosowano także w obiektach kwatery Hitlera w okolicach Spały). Podobnie jak w przypadku tunelu w Strzyżowie – właściwą komorę poprzedza szlugi na 10 metrów przedsionek wartowniczy. W przekroju pionowym budowla ma charakterystyczny kształt niesymetrycznego ostrołuku, który miał wymusić poślizg trafiających bomb w czasie ewentualnego nalotu lotniczego. Grubość murów przekracza tu 2 metry, a według niemieckiej klasyfikacji odporności z 1939 r., schron zapewniał przebywającym wewnątrz ludziom całkowite bezpieczeństwo przy kilkukrotnym trafieniu w to samo miejsce pocisku artyleryjskiego kalibru 220 mm (dla przypomnienia – najcięższe radzieckie haubice polowe miały kaliber 203 mm…) lub trafienie bombą lotniczą o masie 500 kg. Wzdłuż głównej komory tunelu ciągnie się równolegle do niej, wtórny schron, podzielony na kilkadziesiąt pomieszczeń rozdzielonych zachowanymi częściowo do dziś grodzami gazoszczelnymi.

Strzyżów i Stępina

Po drugiej stronie drogi wiodącej przez Stępinę znajduje się drugi żelbetowy budynek – dawne zaplecze techniczne i maszynownia. Schron ten podzielony był na kilka oddzielnych bloków, w każdym z nich znajdowały się urządzenia zapewniające funkcjonowanie całego zespołu: grzewcze, zaopatrujące w wodę, produkujące energię elektryczną, filtrujące powietrze. W budynku tym znajdowały się też zapasy wszelkich paliw i materiałów. Oba budynki połączone były podziemnym korytarzem, który niestety nie jest dziś udostępniony do zwiedzania. Zachowało się też jeszcze pięć innych obiektów żelbetowych rozsianych po okolicy. Wszystkie o doskonałej odporności na wybuchy o grubości ścian ok. 2 m. Zadaniem ich było ukrycie drużyn piechoty i zablokowanie dostępu do głównych obiektów. Wszystkie zaopatrzone były w stanowiska ogniowe i urządzenia filtrujące powietrze. Ich zwiedzanie ułatwia specjalnie wyznakowana w terenie ścieżka historyczna.

Trudno w to być może uwierzyć, ale cały kompleks był wizytowany przez Hitlera tylko raz. To i tak dobrze – swojej kwatery pod Spałą Hitler nie odwiedził w ogóle! Miała miejsce dwa miesiące po niemieckim ataku na ZSRR – 27-28 sierpnia 1941 r. Była nie tylko wizyta sztabową, ale także ważnym spotkaniem politycznym. Oddaję głos Krzysztofowi Winiarskiemu, autorowi znakomitego przewodnika po kompleksie stępińsko-cieszyńskim „Kwatera Wodza” (któremu zresztą dziękuję w tym miejscu za ciekawą rozmowę w czasie zwiedzania bunkrów):

Strzyżów i Stępina

„27 sierpnia na stację kolejową w Strzyżowie przybył specjalny pociąg sztabowy „Ameryka” wiozący Hitlera wraz ze sztabem. Kilkunastowagonowy zapewniał nie tylko warunki do pracy i wypoczynku w salonikach, lecz miał też potężną radiostację pozwalającą skomunikować się z dowolnym miejscem w „niemieckiej” Europie (…). Na stacji Strzyżów Hitler, oficjele i ochrona przesiedli się do aut, zaś pociąg skrył się w pobliskim tunelu. (…) Hitler zmierzał ku wybudowanej szybko Kwaterze. Po kilku godzinach pojawił się koło Wiśniowej pociąg, który wjechał na bocznicę wiodącą ku Stępinie. Podróżował nim Mussolini, prawdopodobnie towarzyszyli mu Antonescu – dyktator rumuński i Miklos Horthy – namiestnik węgierski.

Hitler powitał Mussoliniego na zewnętrznym peronie przed wjazdem do schronu tunelowego. Następnie udali się do przygotowanego odpowiednio domu rodziny Kuternogów, gdzie odbyły się  rozmowy dotyczące sytuacji na południowym odcinku frontu wschodniego, szczególnie zaś położenia wojsk państw osi i ich umiejętności taktyczno-strategicznych. Następnie odbyli przejażdżkę po okolicy (…). W godzinach wieczornych mieli zostać podjęci w niedalekim Frysztaku ucztą przygotowaną przez starostę jasielskiego Waltera Gentza, jednak nie przybyli na nią. (więcej o Gentzie można przeczytać na blogu tutaj>>)

Nazajutrz, 28 sierpnia, obaj przywódcy wraz ze świtą udali się kolumną samochodów do Krosna na lotnisko. Stąd odlecieli na Ukrainę w celu inspekcji oddziałów wojskowych i oceny sytuacji na froncie. Po zlustrowaniu sytuacji powrócili do Krosna, a stąd do Stępiny. (…) Po spotkaniu Mussolini odjechał do Włoch, niedługo po nim Hitler – do Wilczego Szańca.”

W ten sposób wielka polityka zawitała do małej podkarpackiej wioski…

Strzyżów i Stępina

Przez cały okres wojny obiekt utrzymywano w stałej gotowości na przyjęcie pociągu sztabowego lub innego pociągu specjalnego. W czerwcu 1944 r., kiedy wojska radzieckie dotarły do Sanu, Niemcy zarządzili ewakuację. Front dotarł tu w sierpniu 1944 r. by następnie przesunąć się ok. 15 km na zachód. Przez cztery miesiące funkcjonował tu wtedy radziecki szpital polowy, który oprócz własnych namiotów, wykorzystywał poniemieckie budynki pomocnicze. Po rozpoczęciu ofensywy w styczniu 1945 r. szpital wyruszył za przemieszczającymi się na zachód wojskami. Wtedy to zostały zdemontowane wszystkie oryginalne urządzenia wentylacyjno-filtrujące, elektryczne i inne instalacje.

Po wojnie schrony znajdowały się pod nadzorem Wojska Polskiego, które jednak nie miało koncepcji na wykorzystanie obiektu, dlatego też w latach 60-tych przekazano go w dzierżawę Narodowemu Bankowi Polskim. Schron miał być składnicą mennicy państwowej, a także miejscem dla ukrycia ważnych dokumentów, środków płatniczych i depozytów, jednak bank zrezygnował z obiektu jako docelowego punktu ewakuacyjnego, mimo że wykonano już wstępne prace adaptacyjne. Obiekt został przejęty w dzierżawę przez Rolniczą Spółdzielnię Produkcyjną w Stępinie. Kwatera Hitlera stała się wielką pieczarkarnią…

***

Kiedy pierwszy raz odwiedziłem Stępinę, pieczarkarnia dogorywała, a cały kompleks można było co najwyżej zobaczyć tylko z zewnątrz. Dziś, dzięki zaangażowaniu miejscowych pasjonatów i samorządu gminy teren ładnie zagospodarowano, urządzono parkingi, wytyczono ścieżkę historyczną po wszystkich zachowanych obiektach, a zwiedzanie wnętrza schronu umożliwia elektryczne oświetlenie. Jeśli będzie kiedyś zdążać na wakacje w Bieszczady – zjedźcie z głównej drogi i zajrzyjcie do Strzyżowa i Stępiny. Bo mimo, że tutejsze bunkry postawione przez obce mocarstwo, nie należą do naszej tradycji, to jednak stanowią ważne dziedzictwo historyczne tej części Polski, a także znakomicie zachowane dzieła inżynieryjno-militarne, swoim rozmachem i wykonaniem budzące podziw także i dziś.

stepina_mapa

Informacje praktyczne

Tunel w Strzyżowie czynny jest od 1 maja do 1 października w weekendy od 10.00 do 18.00, a w tygodniu po wcześniejszym kontakcie telefonicznym. W pozostałych miesiącach możliwość zwiedzania po wcześniejszym uzgodnieniu telefonicznym. Więcej informacji można uzyskać na stronie www.strzyzow.pl/pol/pages/tunel

Trasę turystyczną „Kwatera Dowodzenia” w Stępinie można zwiedzać od maja do października, a w pozostałym okresie także po zgłoszeniu i umówieniu się telefonicznym. Wszystkie szczegóły zwiedzania i informacje dotyczące historii, imprez i cen biletów można znaleźć na stronie www.schronkolejowy.pl