Kiedy pierwszy raz przyjechałem do Popradu, spędziłem tam równe 15 minut – tyle mniej więcej zajęła mi przesiadka z autobusu na pociąg, który zawiózł mnie dalej na południowy wschód, w wapienne wąwozy Słowackiego Raju. Miasto nie zrobiło na mnie dobrego wrażenia. Gorzej – nie zrobiło żadnego wrażenia. Od tego czasu minęło kilkanaście lat i dane mi było odwiedzić je wiele, wiele razy. Przez te lata Poprad ukradkiem zmienił swoje oblicze i mimo, że z pewnością nie należy do najpiękniejszych miast Słowacji, jest obecnie jednym z najczęściej odwiedzanych turystycznie miejsc tego pięknego kraju. W czym tkwi tajemnica sukcesu miasta, które przez ponad 350 lat należało do Polski, a dziś jest magnesem przyciągającym setki tysięcy turystów? I czy faktycznie warto się tam wybrać? O tym właśnie będzie dzisiaj.

czytaj dalej…