W Dobrym Kierunku

zapiski z podróży bliskich i dalszych

Wpisy z tagiem: góry

NassfeldKaryntia, najbardziej południowa część Austrii, pełna słońca i malowniczych gór, z roku na rok zdobywa sobie coraz większe uznanie wśród polskich narciarzy. Łączy typowo austriacki perfekcjonizm w podejściu do obsługi klienta i przygotowania stoków, z klimatem południowych Alp, słońcem i kulturową mieszanką pogranicza austriacko-włosko-słoweńskiego. Największym ośrodkiem w tej części Austrii jest Nassfeld-Hermagor, zaliczane do czołowej dziesiątki stacji narciarskich tego kraju. Ośrodek leży na stokach czterech gór, a łączna długość tras przekracza 110 km. Na tle wielkich stacji Tyrolu (nie mówiąc już o Francji), nie jest to może wielkość zbytnio imponująca, ale pod względem zróżnicowania, przygotowania tras i niesamowitej malowniczości, jest to bez wątpienia ścisła czołówka stacji austriackich. Niewiele jest miejsc, gdzie wysokie, skaliste szczyty można podziwiać praktycznie „na wyciągnięcie ręki”. Zapraszam do krótkiej narciarskiej wyprawy po tym malowniczym miejscu, okraszonej jak zwykle dużą ilością zdjęć.

czytaj dalej…

ZieleniecSpośród miejsc, gdzie w Polsce można pojeździć na nartach, najbardziej cenię sobie nie te, które chwalą się największą ilością tras i najciekawszymi zjazdami, ale przede wszystkim stacje, gdzie można poczuć górski klimat, które mają w sobie to coś, co powoduje, że po prostu dobrze się czuję, patrząc na góry i ciesząc się śniegiem. Zieleniec, położony na obrzeżach Ziemi Kłodzkiej, jest miejscem który w zupełnie wyjątkowy w naszym kraju sposób łączy jedno i drugie – jest jednym z największych polskich ośrodków narciarskich, a przy tym posiada unikalny klimat górskiego kurortu. Może to kwestia położenia – na polanie otoczonej przepastnymi lasami, z rozległymi widokami na góry; może to, że zimą wszystko kręci się tu wokół nart. Może kwestia klimatu, który jest tu wyjątkowo ostry jak na tak niskie położenie, klimatu, który zapewnia, że zima trwa tu od grudnia do kwietnia, i kiedy gdzie indziej brakuje śniegu – tutaj można na niego liczyć. Może w końcu jest to kwestia ludzi, którzy mieszkając i pracując w górach, współtworzą razem z otaczającą ich naturą atmosferę górskiego kurortu. Bo Zieleniec, jak mało które inne miejsce w Polsce, na nazwę „kurortu” zdecydowanie zasługuje. Zapraszam na krótką wizytę, w tym wyjątkowym miejscu w polskich Sudetach :-)

czytaj dalej…

salatynZachodni kraniec Tatr jest jednym z najrzadziej odwiedzanych przez naszych turystów zakątków tego pasma. Trochę to dziwne, bo tutejsze krajobrazy, dzika przyroda, w połączeniu z niewielkim ruchem na szlakach powoduje, że jest to idealny teren dla „prawdziwych” turystów. Dla tych, których pociąga przestrzeń i niezmierzonej urody widoki. Dla tych, którzy nie gonią „za wysokością”, ale w górach szukają harmonii, spokoju i ciszy przerywanej jedynie na krótko zawodzącym świstaczym jękiem. Dla tych w końcu, którzy ponad wygodę schroniskowego posiłku, przedkładają cały dzień na szlaku jedynie o suchym prowiancie. Zapraszam na wycieczkę podniebnym szlakiem, w góry nie do końca znane, ale poznania bez wątpienia warte. A przy okazji – przejdziemy się całkiem nowym szlakiem, którego nie znajdziecie jeszcze na żadnej mapie. Takie rzeczy zdarzają się nawet w Tatrach…

czytaj dalej…

Mała Fatra zimaMała Fatra to jedno z najpiękniejszych pasm górskich w Karpatach. Wyrastające ponad górną granicę lasu grzbiety, latem zachwycają bujną zielenią i bogactwem kwiatów, zimą cieszą oko majestatyczna bielą owianych wiatrami szczytów. Przez cały rok – oferują przepiękne panoramy obejmujące znaczną cześć Słowacji, sięgające na północy po nasze Beskidy, a nawet czeskie Jesioniki. Czasami góry te nazywane są „Tatrami w miniaturze” – faktycznie określenie to dotyczy tylko jej północnej części. Rzeka Wag bowiem przecina wyniosły grzbiet Małej Fatry dzieląc go na dwie części. Północna wyższa, nazywana Krywańską, rzeczywiście przypominać może nieco łańcuch tatrzańskich – ma podobną budowę geologiczną, wysoki, halny, główny grzbiet i ciągnące się na północ od niego nieco niższe „regle”. Tu jednak podobieństwa się kończą. Nie ma tu ani takich wysokości jak w Tatrach, ani tylu skał i śladów zlodowacenia. Ale za to góry są tu dużo bardziej przystępne, zwłaszcza zimową porą. A jest zima w Małej Fatrze wyjątkowo urodziwa, o czym postaram się Was przekonać :-) .

czytaj dalej…

rysyRysy są od wielu lat jednym z najchętniej odwiedzanych szczytów w Tatrach. Przyczyn takiego stanu rzeczy jest kilka. Dla polskich turystów to przede wszystkim najwyższy szczyt naszego kraju, a co za tym idzie – być tu to punkt honoru. Jednocześnie Rysy są najwyższym szczytem tatrzańskim dostępnym znakowanym szlakiem (czyli bez konieczności wynajęcia przewodnika). Po trzecie zaś – dla mnie najważniejsze – wierzchołek słynie z panoramy, od zarania turystycznej eksploracji Tatr uznawanej za najpiękniejszą w całym paśmie. Z drugiej strony – Rysy to góra niełatwa, której liczba ofiar idzie w dziesiątki, często bagatelizowana i niedoceniana. Szczyt można zdobyć od północy, od strony Morskiego Oka, a także od słowackiej strony. O wadach i zaletach, a przede wszystkim atrakcjach obu dróg będzie właśnie ten tekst. Zapraszam do lektury!

czytaj dalej…

sella rondaSą tacy, którzy uważają, że to najpiękniejsze góry Europy. Nie wiem, a tak dokładniej – to raczej trudno mi się zdecydować. Jest to bowiem problem podobny do tego – które wino jest najlepsze. Każdy, kto potrafi jakość tego szlachetnego trunku mierzyć nie tylko w procentach zawartego w nim alkoholu, odpowie od razu – to zależy. Z górami jest tak samo. Więc powtórzę – trudno mi zdecydować, które góry w Europie są najpiękniejsze. Waham się trochę pomiędzy słoweńskimi Alpami Julijskimi, rumuńskimi Karpatami Wschodnimi, a może Snowdonia czy w końcu nasze Tatry? Na pewno wśród tych najpiękniejszych jest miejsce dla Dolomitów. Tych skalistych kolosów, które potrafią czarować przy każdej pogodzie, o każdej porze dnia, nocy i roku. Zamykam oczy, widzę ich poszarpane granie, śnieg na skalnych półkach, płonące czerwienią zachodzącego słońca ściany… Setki szczytów, układające się w plany, amfilady i prospekty, wszystkie zobaczone jednego dnia. Bo w Dolomitach można w jeden dzień zobaczyć więcej gór, niż gdzie indziej w tydzień. Nie wierzycie? Zapraszam więc na jeden dzień w górach…

czytaj dalej…

zadielskaZe wszystkich pasm górskich Słowacji, te najbardziej wysunięte na południe należą do najsłabiej znanych. A przecież to jedna z najbardziej oryginalnych partii Karpat, o przyrodzie i krajobrazie nie spotykanym nigdzie indziej w tej części Europy. Głębokie kaniony o poszarpanych skalnych ścianach sąsiadują tu z rozległymi płaskowyżami, których wierzchowiny porastają kwietne łąki, mieniące się kolorami dziesiątków gatunków rzadkich roślin. Do tego dochodzi jeszcze tajemniczy świat podziemnych korytarzy i komór tutejszych jaskiń, ze względu na swoje unikatowe walory, wpisanych na Listę Dziedzictwa UNESCO. Późna wiosna, to najlepsza pora by tu zaglądnąć – dni są ciepłe, ale nie upalne, świeża zieleń lasów kontrastuje z bielą wapiennych ścian, a owady, których jest tu aż nadto, jeszcze nie uprzykrzają zbytnio odpoczynku na łąkach. A że w tym roku wiosna przyszła wyjątkowo wcześnie – najlepsza pora na odwiedzenie tej intrygującej krainy jest właśnie teraz.
czytaj dalej…


  • RSS
  • Facebook
  • YouTube