W Dobrym Kierunku

zapiski z podróży bliskich i dalszych

Wpisy z tagiem: zabytki

PlockSpośród miast, które w przeszłości znaczyły znacznie więcej niż dzisiaj, Płock zajmuje z pewnością jedno z czołowych miejsc. Na równi z Gnieznem, dla których to grodów stołeczna Warszawa to tylko młodsza siostra… Mało kto pamięta o tym, że za Hermana i Krzywoustego to właśnie tu biło serce piastowskiego państwa, w tutejszej katedrze też obaj książęta zostali pochowani. Ale Płock to nie tylko wspaniała historia, ale także jedno z najładniejszych miast w naszym kraju. Pod względem malowniczości położenia – na skraju stromej skarpy pod którą wody toczy Wisła – może się z nim równać niewiele miast na naszych nizinach. Wyróżniają się tutejsze zabytki – katedra z kopią słynnych romańskich drzwi, pozostałości zamku, we wnętrzach którego znalazło siedzibę Muzeum Diecezjalne, zachowany układ starego miasta z przestrzennym rynkiem. Zachwyca Muzeum Mazowieckie z wystawa poświęconą secesji – absolutnie najpiękniejsza kolekcja przybliżająca ten okres w Polsce. Warto zobaczyć też „Małachowiankę” – najstarszą w kraju szkołę. Powłóczyć się po miejscowym zoo, przystanąć pod dębem, pod którym tworzył Broniewski (który się tu urodził i tu przez wiele lat mieszkał), zajrzeć na plażę i przejść mostem na drugą stronę rzeki, skąd najpiękniej prezentuje się stare miasto. Krótko mówiąc – jest tu co robić przez kilka dni. Zapraszam więc na krótki spacer ulicami Płocka.

czytaj dalej…

rowerem_do_lamusaNowa Huta, oprócz swojego socrealistycznego centrum, zazwyczaj nie przyciąga uwagi turystów. Jednak na przestrzeni kilkudziesięciu kilometrów kwadratowych, dookoła kombinatu hutniczego, znajduje się kilka naprawdę ładnych miejsc, a niektóre z nich to prawdziwe perełki architektury. Niczym rodzynki w cieście, poukrywane są wśród blokowisk i industrialnego bałaganu zabytki gotyku, renesansu i socrealizmu; drewno, beton i stal sąsiadują ze sobą, a artyści i proletariat razem mieszają w wielkim, kulturowym tyglu. A do tego hałdy, kominy i malownicze stawy; forty, tunele, a nawet mamuty – jest co oglądać, a wszystko to przecież jeszcze w granicach miasta. Najlepszym sposobem wyławiania tychże „rodzynków” jest moim zdaniem wycieczka rowerowa – zapraszam więc na krótką relację z odkrywania tajemnic Nowej Huty.

czytaj dalej…

Całkiem niedawno rzucił mi się w oczy artykuł o Złotoryi. Cudne zdjęcia z ciekawym komentarzem, zapowiadane jako rzecz o „najstarszym mieście w Polsce” (artykuł można zobaczyć tutaj>>). W rzeczy samej – nie ma drugiego w Polsce miasta, które wcześniej niż Stolica Polskiego Złota otrzymałoby uregulowany status prawny, zwany popularnie „prawami miejskimi”. Nie umniejszając jednak dolnośląskiej perełce, którą zresztą bardzo lubię, a tutejsze mistrzostwa w płukaniu złota uważam z jedną z fajniejszych imprez umiejętnie łączących tradycje ze współczesnością, jest w Polsce miasto, z którym pod względem metryki w źródłach pisanych, żadne inne konkurować nie może. Jeśli bowiem Złotoryja całkiem niedawno obchodziła uroczyście swoje osiemsetlecie, to wielkopolski Kalisz może się poszczycić pierwszą pisemną wzmianką o ponad tysiąc lat wcześniejszą!

czytaj dalej…


  • RSS
  • Facebook
  • YouTube