Góry Stołowe cieszą się zasłużoną sławą jednego z najatrakcyjniejszych terenów górskich w Polsce. Tysiące formacji skalnych, monumentalne krajobrazy i aura tajemniczości okrywająca porośnięte świerkowymi lasami góry, a przy tym łatwość dojazdu niewielkie wysokości czyni je jednym z najlepszych miejsc do uprawiania turystyki pieszej. Dlatego co roku odwiedzają je dziesiątki tysięcy turystów. Zdecydowanie mniej osób zdaje sobie sprawę z tego, że po polskiej stronie granicy znajduje się tylko około jedna czwarta całego pasma Gór Stołowych. Pozostała część leży po stronie czeskiej i nosi nazwę Broumovská vrchovina. Ale co ważniejsze, mimo, że zdecydowanie niższa – jest co najmniej tak samo atrakcyjna jak nasza część Gór Stołowych, a w kilku miejscach zdecydowanie bardziej monumentalna i poruszająca.

Broumovská vrchovina ciągnie się na przestrzeni ponad 20 km i jest nieco inaczej ukształtowana niż polskie Góry Stołowe, mimo że budują ją w większości te same skały głównie są to kredowe piaskowce, wypełniające tektoniczne obniżenie niecki śródsudeckiej. Z turystycznego punktu widzenia, nie wnikając we wszystkie zawiłości podziałów geologicznych i geomorfologicznych, najciekawsze są jej dwie części – na wschodzie są to Broumovské stěny (Broumowskie Ściany), górujące nad pełnym zabytków miasteczkiem Broumov, a na zachodzie – Adršpašskoteplické skály (Skały Adrszpasko-Cieplickie).

Czeskie skalne miasta

Broumovské stěny są bezpośrednim przedłużeniem naszych Gór Stołowych, ale w odróżnieniu od nich, nie tworzą charakterystycznych stoliw o poziomych wierzchowinach, ale są lekko na południe pochyloną płytą, przez co występuje tu wyraźna asymetria pomiędzy stokami południowymi a północnymi. Te pierwsze są raczej łagodne i z rzadka tylko upstrzone skałami, te drugie natomiast – to strome obrywy, najeżone basztami, maczugami i innymi formami skalnymi. Choć dla porządku należy dodać, że i po południowej stronie zdarzają się bardzo spektakularne scenerie skalne.

W samych Broumovskych stěnach na szczególną uwagę zasługują dwa rejony. Pierwszy z nich, to położone bardzo blisko polskiej granicy (łatwo tu dojść od schroniska w Pasterce) grupa szczytów – Koruna (769 m n.p.m.), Božanovsky Špičák (773 m n.p.m) i Signál (708 m n.p.m.). Najbardziej wyniosła, mimo że nie najwyższa, jest Koruna, wznosząca się bezpośrednio nad Božanovem i najbardziej przypominająca górę stołową. Najwyższy w całym paśmie jest Božanovsky Špičák, którego wierzchołek zajmuje piękny labirynt skalny, a z krawędzi obrywających się kilkudziesięciometrowymi przepaściami odsłaniają się piękne widoki na polską część Gór Stołowych, Kotlinę Broumovską, a za nią na Góry Kamienne i Góry Sowie.

bozanov

Inną atrakcją Broumovskych stěn jest góra Hvězda (674 m n.p.m.), na której szczycie, na skalnej krawędzi, znajduje się barokowa kaplica Matki Boskiej Śnieżnej. Została ona zbudowana w 1733 roku przez opata klasztoru benedyktynów w Broumovie – Othmara Zinkego, według projektu Kiliana Ignaca Dienzehofera, uważanego za najwybitniejszego architekta czeskiego baroku, a znanego z zaprojektowania takich obiektów jak praskie Klementinum czy kościół św. Mikołaja na Malej Stranie. W 1787 roku na polecenie cesarza Józefa II, kaplicę zamknięto z zamiarem sprzedania, ale z braku zainteresowania zaczęła stopniowo popadać w ruinę. Dopiero w latach 50. XIX wieku na górze przebywał opat Jan Rotter, który postanowił ją odbudować. Ponieważ budynek jest wzniesiony z miejscowego piaskowca, idealnie harmonizuje z otaczającymi go skalnymi formacjami skalnymi. Szczyt wziął swoją nazwę od krzyża z pozłacaną pięcioramienną gwiazdą, ustawionego tu w roku 1670. Na Hvězdzie znajduje się również schronisko „Chata Hvězda”, wybudowana w stylu szwajcarskim przez Rottera w latach 1854-1856. Będąc przy kaplicy, warto odbyć godzinny spacer do znajdującej się niedaleko kotlinki skalnej, otoczonej pięknymi wychodniami, a noszącą wdzięczną nazwę Skalní Divadlo (Skalny Teatr) – jednego z najpiękniejszych zakątków w tej części gór.

hvezda

Broumovské stěny są zaiste miejscem bardzo pięknym, ale to co naprawdę jest w stanie wprawić w zachwyt bez wyjątku każdego, znajduje się kilkanaście kilometrów dalej na zachód. Chodzi oczywiście o Adršpašskoteplické skály – największy skalny labirynt w Sudetach, miejsce które fascynuje, zadziwia i zapiera dech w piersiach. Miasta skalne znajdujące się w tym kompleksie są jednocześnie jednym z najbardziej znanych piaskowcowych terenów wspinaczkowych na świecie.

Cały kompleks składa się z dwóch skalnych miast, połączonych długą na ponad 4 kilometry doliną noszącą nazwę Vlčí rokle. Bardziej znane i łatwiej dostępne są Adršpašské skály, położone w zachodniej części masywu, w pobliżu wsi Adrszpach. Wskutek selektywnego wietrzenia piaskowców i ich różnej odporności, powstał tu prawdziwy labirynt skalny, z licznymi kanionami, dolinami i szczelinami, a przede wszystkim, z sterczącymi ku niebu, stumetrowymi iglicami o fantastycznych kształtach. Znajdują się tu też dwa małe jeziorka, po jednym z nich można popływać łodzią, a niewielka Metuje płynąca przez środek tego prawdziwego skalnego miasta tworzy dwa niewielkie wodospady.

W południowo wschodniej części masywu znajduje się drugi labirynt skalny – Teplické skalní město.Jest ono nieco mniej znane od Adršpašskich skál, lecz od nich rozleglejsze, wyższe i bardziej dzikie. Teplické skalý są ukształtowanie głównie w formie długich, uskokowych murów, wyrastających wprost z poziomu terenu, o stosunkowo prostych, strzelistych kształtach – co nie znaczy, że są one mniej piękne :-). Zwiedzanie obu skalnych miast jest płatne (obecnie 70 Kč za osobę, dzieci – 35 Kč, bilety rodzinne – 170 Kč), przy czym, jeżeli z jednego skalnego miasta przejdziemy do drugiego szlakiem przez Vlčí rokle, to płaci się tylko jeden raz.

teplice-adrspach

Zachęcając serdecznie do odwiedzenia tego fenomenu przyrody, oddalonego od granicy Polski niecałe 5 kilometrów, dodać tylko mogę, że krajobraz jest tu tak bajkowy, że właśnie tu kręcono wiele scen pierwszej części filmowej adaptacji „Kronik Narni: Lew, czarownica i stara szafa” I pomyśleć, że przez kilkaset lat cały ten teren był mało znany, i dopiero, kiedy w 1824 roku ogromny pożar strawił niemalże cały las porastający masyw, z pogorzeliska wyłoniły się baszty skalne, które zaczęły przyciągać pierwszych turystów…